nowi praktykanci
27/12/2009 niedziela
Wlasnie odbywa siê jakas impreza na moim lozku... przed chwila jedli jakies kluski ugotowane w czajniku który przywioz³a Jeanne (kwas, czy sprzedalas im ten pomysl?). najlepsze ze prawie nikt nie jest z mojego pokoju. No fajnie... Wyrzucilabym ich do pokoju goœcinnego (wooow) ale tam trzeba siedziec na gazetach. Wiec siedze teraz na walizce, mam nawet widok na caly pokoj. Wszystko co tu siê dzieje jest takie psychodeliczne. Jak z komiksu... Ghuff wyjechal. Szkoda, fajny ch³opak. Odwiedze go w Malezji:) I Sho w Tokyo. Wpadne na sushi. Obiecal zrobic w Indiach, a nie zrobil, to co, wpadne i upomne siê:) mamy dwoch nowych praktykantow. Wreszcie jacys faceci, bo ju¿ tych bab za duzo by³o. Sho i Ghuff pojechali, Sebastian wyjechal na swieta spotkac siê z dziewczyna a Angelos wyjezdza zaraz z Demi. Zostal wiec tylko Matt, na 15 dziewczyn? Wiec mamy teraz jednego ch³opaka z Sant Petersburga którego imienia nie umiem wymowic i jednego z Brazylii (!!!!). Nazywa siê Thiago, a jeden z Aiesec Kolkata wolal na niego Santiago. Buahahahaha. Thiago slabo mowi po angielsku za to pogadalam sobie po portugalsku:) znaczy troche pokaleczylam jezyk, ale ju¿ mam kolege, i jak dobrze zagadam to pomoze mi zorganizowac praktyke w Brazylii (!). nooo, dobrze mieæ znajomych. Zapewnial mnie ze Aiesec w Brazylii dziala duzo lepiej ni¿ w Indiach. Zobaczymy.... Zrobilam dzis firanke do naszego pokoju:0 mialo byc ladniej i przytulniej, ale wyszlo... hmmm... sami ocencie. Ostatnio duzo siê dzialo, wiec nawet nie wiem od czego zaczac. Powiedzmy ze swieta to biala plama tutaj. A mo¿e raczej czarna dziura. W ka¿dym razie tylko g³upcy mog¹ siê na to decydowac œwiadomie. Oooo, ruski wie jak siê wkupic w laski. Wlasnie dostaliœmy wszyscy drobne prezenty (ja mam drewniana lyzke). twierdzi ze mia³ tez wodke ale gapa zabral do podrêcznego. No coz, bêd¹ z niego jeszcze ludzie:P Pojechalam dzis z Liesha i Jeanne do ogrodow botanicznych. Daleko, i drogo, ale warto. W ogole co za dyskryminacja. Lokalni placa 5 rupii za wejscie a obcokrajowcy 50. Próbowa³am kupic za 5 ale mnie zdemaskowali... w srodku widzieliœmy takie potê¿ne drzewo Banyan tree. Raju, w zyciu czego takiego nie widzia³am. Jak caly las wygl¹da³o. Jest w ksiêdze rekordow guinnessa. To drzewo mialo olbrzymie galezie i z tych galezi odchodzily jakby liany które potem robily siê coraz grubsze – to drzewo tak puszcza wlasnie korzenie. Wiec od tych galezi odchodza korzenie które wygl¹daj¹ jak osobne drzewa zroœniête czubkami . ¿adne zdjecie tego nie odda. Polazilismy tam a potem poszliœmy na hinduskie jedzenie. Zawsze jest kupa smiechu, bo jak patrzymy w menu, to rownie dobrze mo¿na kostka rzucac co dzis jemy. Dzis wzielam taka wielka kule jakby w srodku pusta, do tego jakies chili dostalam i pomidora i jakis groszek w misce, moja kolezanka dostala takie kule tylko Male i 5 ich by³o. Zrobli jej dziure w srodku wrzucili cos jak zmielone ziemniaki olali bia³ym s³odkim sosem i czerwonym ostrym i oblepili jeszcze czyms zielonym tez ostrym. Próbowa³am, dziwna mieszanka. Nawet nie to ze nie dobre, jakies takie ja wiem.... dziwne. Wieczorem poszliœmy na kolacje do domu jednego aiesecowca. Zmienil siê zarz¹d, wiec chcieliœmy swoje zazalenia z³o¿yæ tez do nowych wladz. Znowu masa obietnic... raju jaki oni maja tu balagan. Do naszego mieszkania nie da siê ju¿ nikogo wciznac. Pytamy siê ile ludzi przyjezdza tu jeszcze. W odpowiedzi :”w nastepnym miesi¹cu PRZYNAJMNIEJ 10” nooo to bêdzie siê dzialo =) hihihi. Przyslijcie pomoc humanitarna dla przybledow. Kwalifikuje siê ju¿? Smiesznie tu jest.znaczy w tych Indiach calych. Tak inaczej i tak absurdalnie ze Az smiesznie. Jedziemy taksowka, ulica jednokierunkowa, nagle dokladnie naprzeciwko nas zza zakretu wyskakuje druga taksowka, wooow, that was close. Najsmieszniejsze jest ze ja tu jeszcze zadnego wypadku nie widzia³am. Albo jeden z jakichs dyrektorow opowiadal raz ze jego siostrzenica ma po³amane obie nogi bo ostatnio probowala przejœæ przez ulice w Detroit na indyjski sposób. To wyglada tak ze wyci¹gasz reke, jakbys mia³ zatrzymac ten samochod sila woli i idziesz. Jeœli tego nie zrobisz, to i Pol dnia mo¿esz tak przestac na brzegu ulicy. Totalny chaos... zreszta ciezko opowiedziec, trzeba przezyc. Jechalam dzis znow autobusem:) ale ju¿ normalnie by³o. Prawie, znaczy, bo koles chcia³ z nas zedrzec. To niesamowite jak na ka¿dym kroku probuja nas w balona robic. Noooooo.... ju¿ nawet krzyczec mi siê na nich nie chce. This is India. Koles mia³ nas przewieŸæ pare przystankow i za bilet chcial 18 rupii, a powinien wzi¹æ mo¿e ze 3... zbluzgaliœmy go i wysiedlismy. W biegu=) Szkoda ze Ghuff pojechal. Kto nam bêdzie sprz¹ta³? Albo smieci wynosil?? Probowalismy wrobic nowych ale cos siê buntuja... smieciowy nam urosl. No tak z 5 torebek bêdzie ju¿. Tylko ze tu nie ma czegos takiego jak zsyp albo kontener. Mo¿e by³ kiedys ale rozebrali pewnie na zlom. Wiec jest tylko takie miejsce gdzie zawsze rano jest pelno smieci. Taka wielka kuuuupa a wokó³ pelno biedakow cos z tych smieci wyci¹ga. Dlatego trzeba zgniatac butelki po wodzie, ¿eby potem nie uzupe³niali kranowka i sprzedawali jako normalna. Wieczorem jak wracam to tej kupy ju¿ nie ma. Mo¿e wywoza... apropo paradoksow to widzia³am ostatnio kilka nazw angielskich z przearwa w dziwnym miejscu. Mowomowa?? Np. WEL COME, albo BREAK FAST. A mo¿e my po prostu caly czas w matriksie zyjemy... Bylam w teatrze:) Hinduskim. Co ciekawe Jest tu bardzo tani. Tanszy ni¿ kino. Bilet na spektakl ok. 40 rupii, a do kina 280... W teatrze nic nie zrozumia³am, jasne... ale pojscie tam to przygoda sama w sobie. Ale to nie ten sam kaliber co jazda autobusem. Unmi dzwoni,z e idziemy do teatru. To ja chcia³am w zakiet siê wystroic, a on mowi ze spokojni – on ma szorty. No to spoko, wchodzimy tam, a to taka zbieranina jak z ulicy, zero klimatu teatrowego. Widownia zywo reaguje na to co na scenie. Klaszcza jak sa jakies polityczne teksty, smieja siê (no u nas tez siê zdaza), chodza do toalety co wzburza reszte publiki. Najlepiej jak komus telefon zadzwoni. Czeka go wtedy publiczny lincz. Nie wazne ze sztuka trwa, wszyscy w tym czasie zaczna krzyczec na tego komu dzwoni, robi¹c tym jeszcze wiekszy Halas. Na koniec wyszedl re¿yser, czy tam wlasciwiel i cos tam o tej sztuce gadal (wyjaœnia³ tym co nie zrozumieli:P mi nie pomoglo). A potem hindusi zaczeli siê sprzeczac. Finalu nie widzia³am bo wyszlam. Ale raczej do niczego nie doszlo, bo to spokojny narod. Podnieœæ na nich reke to z wrazenia nie wiedza co robic. Osatanio wydaje za duzo na zakupy. To taka troce terapia swiateczna by³a, ale mam tyle nowych rzeczy. Dziewczeta przyje¿d¿ajcie:) tyle kolorow, szalikow, spodenkom, sukienek, bluzek, bransoletek, torebek... no kazda cos znajdzie. Tylko dobrze trzeba siê targowac. Za torbe dalam 200 rupii, ale tak to powy¿ej 150 nie daje! Ale musze przestac bo za czynsz jeszcze nie zap³aci³am, a ju¿ mi siê limit na ten miesi¹c skoñczy³...Ogladalam dzis zdjêcia z Erazmusa. Tu jest taki tani fotograf ze postanowilam wywo³aæ troche fotek. Probowalam cos wybrac ale nie da siê. Wspomnienia wróci³y, raju... Erasmus jest super, i szkoda ze ju¿ nie wroci. Duzo czasu zajê³o mi ¿eby zrozumiec, ze cos takiego zdaza siê tylko raz w zyciu i nie mogê reszty zycia spêdziæ szukaj¹c czegos podobnego. I tak ju¿ stracilam prawie dwa lata na to. Nie wiem jak ludzie œwiadomie mog¹ z tego rezygnowac. Tyle co siê tam wydarzylo to zycia nie starczy ¿eby opowiedziec. Wszystko piekne ale nie chce zyc przesz³oœci¹. A Erasmus by³ tylko jeden i Malo rzeczy mo¿e siê z nim porównywaæ. Takatam refleksja – bo smutno ze to ju¿ by³o i nie wroci. Tutaj jakos siê rozkreca nawet. Brakuje mi troche tylko szalonych ludzi, jak Ania, Giacomo, Mehsar, Pawel, ekipa z Lagos, kwasy jakies... no mo¿e jeszcze ktos przyjedzie. Zmienia siê tu jak w kalejdoskopie. Atmosfere tworze na razie ja z firanka (made In India). Czekam Az ktos dolaczy. Spotkalam ostatnio nawet fajnych Polakow. Akurat wychodzilam z koœcio³a i oooo, rodacy. Mialam z nimi pogadac tytlko chwile i zeszlo nam na plotach cale popoludnie. Michal i Marysia, jada na Andamany. Tacy outsiderzy troche wiec nie udalo mi siê od nich numeru wzi¹æ. Nie maja. Ale oni sa w podrozy dooko³a Azji!!! Ju¿ od czerwca i do czerwca chca tak siê szlajac. Ju¿ wiem co zrobie po studiach:) tylko ze ja do ameryki pld! Ile oni mieli przygod Woow. Zazroszcze im tego „mielismy zostac tydzieñ w Tajlandii a siedzieliœmy tam miesi¹c” Mo¿na?? Mo¿na=) umówi³am siê z nimi na nastepny dzien w kosciele, ale mszy nie by³o i ju¿ ich nie spotkalam. Szkoda, bo duzo siê mog³am od nich dowiedziec. Np. gdzie jechac jeszcze:: wiec w Idniach jest oczywiœcie kupa do zobaczenia. Po pierwsze Jaipur Agra i Delhi – ale to da siê w jednym rzucie. Mo¿na jeszcze zaczaczyc o Punjab i zlota swiatynie, Shimle i Himalaje. Le Himalaje mo¿na zobaczyc tez z drugiej strony i jechac do Darjeeling – ojczyzny herbaty. Nigdy nie widzia³am jak rosnie herbata. Zdjecia siê nie licza... Duzo dobrego s³ysza³am o Varanasi. Aaaa wlasnie, czuje siê oszukana. Rzeka która plynie przez Kalkute to nie Ganges. Ganges jest wlasnie w Varanasi... u nas jest ho ogra czy cos, jakas odnoga chyba. Ale lipa... a mo¿e i dobrze, trupow nie musze ogl¹daæ.
Wlasnie odbywa siê jakas impreza na moim lozku... przed chwila jedli jakies kluski ugotowane w czajniku który przywioz³a Jeanne (kwas, czy sprzedalas im ten pomysl?). najlepsze ze prawie nikt nie jest z mojego pokoju. No fajnie... Wyrzucilabym ich do pokoju goœcinnego (wooow) ale tam trzeba siedziec na gazetach. Wiec siedze teraz na walizce, mam nawet widok na caly pokoj. Wszystko co tu siê dzieje jest takie psychodeliczne. Jak z komiksu... Ghuff wyjechal. Szkoda, fajny ch³opak. Odwiedze go w Malezji:) I Sho w Tokyo. Wpadne na sushi. Obiecal zrobic w Indiach, a nie zrobil, to co, wpadne i upomne siê:) mamy dwoch nowych praktykantow. Wreszcie jacys faceci, bo ju¿ tych bab za duzo by³o. Sho i Ghuff pojechali, Sebastian wyjechal na swieta spotkac siê z dziewczyna a Angelos wyjezdza zaraz z Demi. Zostal wiec tylko Matt, na 15 dziewczyn? Wiec mamy teraz jednego ch³opaka z Sant Petersburga którego imienia nie umiem wymowic i jednego z Brazylii (!!!!). Nazywa siê Thiago, a jeden z Aiesec Kolkata wolal na niego Santiago. Buahahahaha. Thiago slabo mowi po angielsku za to pogadalam sobie po portugalsku:) znaczy troche pokaleczylam jezyk, ale ju¿ mam kolege, i jak dobrze zagadam to pomoze mi zorganizowac praktyke w Brazylii (!). nooo, dobrze mieæ znajomych. Zapewnial mnie ze Aiesec w Brazylii dziala duzo lepiej ni¿ w Indiach. Zobaczymy.... Zrobilam dzis firanke do naszego pokoju:0 mialo byc ladniej i przytulniej, ale wyszlo... hmmm... sami ocencie. Ostatnio duzo siê dzialo, wiec nawet nie wiem od czego zaczac. Powiedzmy ze swieta to biala plama tutaj. A mo¿e raczej czarna dziura. W ka¿dym razie tylko g³upcy mog¹ siê na to decydowac œwiadomie. Oooo, ruski wie jak siê wkupic w laski. Wlasnie dostaliœmy wszyscy drobne prezenty (ja mam drewniana lyzke). twierdzi ze mia³ tez wodke ale gapa zabral do podrêcznego. No coz, bêd¹ z niego jeszcze ludzie:P Pojechalam dzis z Liesha i Jeanne do ogrodow botanicznych. Daleko, i drogo, ale warto. W ogole co za dyskryminacja. Lokalni placa 5 rupii za wejscie a obcokrajowcy 50. Próbowa³am kupic za 5 ale mnie zdemaskowali... w srodku widzieliœmy takie potê¿ne drzewo Banyan tree. Raju, w zyciu czego takiego nie widzia³am. Jak caly las wygl¹da³o. Jest w ksiêdze rekordow guinnessa. To drzewo mialo olbrzymie galezie i z tych galezi odchodzily jakby liany które potem robily siê coraz grubsze – to drzewo tak puszcza wlasnie korzenie. Wiec od tych galezi odchodza korzenie które wygl¹daj¹ jak osobne drzewa zroœniête czubkami . ¿adne zdjecie tego nie odda. Polazilismy tam a potem poszliœmy na hinduskie jedzenie. Zawsze jest kupa smiechu, bo jak patrzymy w menu, to rownie dobrze mo¿na kostka rzucac co dzis jemy. Dzis wzielam taka wielka kule jakby w srodku pusta, do tego jakies chili dostalam i pomidora i jakis groszek w misce, moja kolezanka dostala takie kule tylko Male i 5 ich by³o. Zrobli jej dziure w srodku wrzucili cos jak zmielone ziemniaki olali bia³ym s³odkim sosem i czerwonym ostrym i oblepili jeszcze czyms zielonym tez ostrym. Próbowa³am, dziwna mieszanka. Nawet nie to ze nie dobre, jakies takie ja wiem.... dziwne. Wieczorem poszliœmy na kolacje do domu jednego aiesecowca. Zmienil siê zarz¹d, wiec chcieliœmy swoje zazalenia z³o¿yæ tez do nowych wladz. Znowu masa obietnic... raju jaki oni maja tu balagan. Do naszego mieszkania nie da siê ju¿ nikogo wciznac. Pytamy siê ile ludzi przyjezdza tu jeszcze. W odpowiedzi :”w nastepnym miesi¹cu PRZYNAJMNIEJ 10” nooo to bêdzie siê dzialo =) hihihi. Przyslijcie pomoc humanitarna dla przybledow. Kwalifikuje siê ju¿? Smiesznie tu jest.znaczy w tych Indiach calych. Tak inaczej i tak absurdalnie ze Az smiesznie. Jedziemy taksowka, ulica jednokierunkowa, nagle dokladnie naprzeciwko nas zza zakretu wyskakuje druga taksowka, wooow, that was close. Najsmieszniejsze jest ze ja tu jeszcze zadnego wypadku nie widzia³am. Albo jeden z jakichs dyrektorow opowiadal raz ze jego siostrzenica ma po³amane obie nogi bo ostatnio probowala przejœæ przez ulice w Detroit na indyjski sposób. To wyglada tak ze wyci¹gasz reke, jakbys mia³ zatrzymac ten samochod sila woli i idziesz. Jeœli tego nie zrobisz, to i Pol dnia mo¿esz tak przestac na brzegu ulicy. Totalny chaos... zreszta ciezko opowiedziec, trzeba przezyc. Jechalam dzis znow autobusem:) ale ju¿ normalnie by³o. Prawie, znaczy, bo koles chcia³ z nas zedrzec. To niesamowite jak na ka¿dym kroku probuja nas w balona robic. Noooooo.... ju¿ nawet krzyczec mi siê na nich nie chce. This is India. Koles mia³ nas przewieŸæ pare przystankow i za bilet chcial 18 rupii, a powinien wzi¹æ mo¿e ze 3... zbluzgaliœmy go i wysiedlismy. W biegu=) Szkoda ze Ghuff pojechal. Kto nam bêdzie sprz¹ta³? Albo smieci wynosil?? Probowalismy wrobic nowych ale cos siê buntuja... smieciowy nam urosl. No tak z 5 torebek bêdzie ju¿. Tylko ze tu nie ma czegos takiego jak zsyp albo kontener. Mo¿e by³ kiedys ale rozebrali pewnie na zlom. Wiec jest tylko takie miejsce gdzie zawsze rano jest pelno smieci. Taka wielka kuuuupa a wokó³ pelno biedakow cos z tych smieci wyci¹ga. Dlatego trzeba zgniatac butelki po wodzie, ¿eby potem nie uzupe³niali kranowka i sprzedawali jako normalna. Wieczorem jak wracam to tej kupy ju¿ nie ma. Mo¿e wywoza... apropo paradoksow to widzia³am ostatnio kilka nazw angielskich z przearwa w dziwnym miejscu. Mowomowa?? Np. WEL COME, albo BREAK FAST. A mo¿e my po prostu caly czas w matriksie zyjemy... Bylam w teatrze:) Hinduskim. Co ciekawe Jest tu bardzo tani. Tanszy ni¿ kino. Bilet na spektakl ok. 40 rupii, a do kina 280... W teatrze nic nie zrozumia³am, jasne... ale pojscie tam to przygoda sama w sobie. Ale to nie ten sam kaliber co jazda autobusem. Unmi dzwoni,z e idziemy do teatru. To ja chcia³am w zakiet siê wystroic, a on mowi ze spokojni – on ma szorty. No to spoko, wchodzimy tam, a to taka zbieranina jak z ulicy, zero klimatu teatrowego. Widownia zywo reaguje na to co na scenie. Klaszcza jak sa jakies polityczne teksty, smieja siê (no u nas tez siê zdaza), chodza do toalety co wzburza reszte publiki. Najlepiej jak komus telefon zadzwoni. Czeka go wtedy publiczny lincz. Nie wazne ze sztuka trwa, wszyscy w tym czasie zaczna krzyczec na tego komu dzwoni, robi¹c tym jeszcze wiekszy Halas. Na koniec wyszedl re¿yser, czy tam wlasciwiel i cos tam o tej sztuce gadal (wyjaœnia³ tym co nie zrozumieli:P mi nie pomoglo). A potem hindusi zaczeli siê sprzeczac. Finalu nie widzia³am bo wyszlam. Ale raczej do niczego nie doszlo, bo to spokojny narod. Podnieœæ na nich reke to z wrazenia nie wiedza co robic. Osatanio wydaje za duzo na zakupy. To taka troce terapia swiateczna by³a, ale mam tyle nowych rzeczy. Dziewczeta przyje¿d¿ajcie:) tyle kolorow, szalikow, spodenkom, sukienek, bluzek, bransoletek, torebek... no kazda cos znajdzie. Tylko dobrze trzeba siê targowac. Za torbe dalam 200 rupii, ale tak to powy¿ej 150 nie daje! Ale musze przestac bo za czynsz jeszcze nie zap³aci³am, a ju¿ mi siê limit na ten miesi¹c skoñczy³...Ogladalam dzis zdjêcia z Erazmusa. Tu jest taki tani fotograf ze postanowilam wywo³aæ troche fotek. Probowalam cos wybrac ale nie da siê. Wspomnienia wróci³y, raju... Erasmus jest super, i szkoda ze ju¿ nie wroci. Duzo czasu zajê³o mi ¿eby zrozumiec, ze cos takiego zdaza siê tylko raz w zyciu i nie mogê reszty zycia spêdziæ szukaj¹c czegos podobnego. I tak ju¿ stracilam prawie dwa lata na to. Nie wiem jak ludzie œwiadomie mog¹ z tego rezygnowac. Tyle co siê tam wydarzylo to zycia nie starczy ¿eby opowiedziec. Wszystko piekne ale nie chce zyc przesz³oœci¹. A Erasmus by³ tylko jeden i Malo rzeczy mo¿e siê z nim porównywaæ. Takatam refleksja – bo smutno ze to ju¿ by³o i nie wroci. Tutaj jakos siê rozkreca nawet. Brakuje mi troche tylko szalonych ludzi, jak Ania, Giacomo, Mehsar, Pawel, ekipa z Lagos, kwasy jakies... no mo¿e jeszcze ktos przyjedzie. Zmienia siê tu jak w kalejdoskopie. Atmosfere tworze na razie ja z firanka (made In India). Czekam Az ktos dolaczy. Spotkalam ostatnio nawet fajnych Polakow. Akurat wychodzilam z koœcio³a i oooo, rodacy. Mialam z nimi pogadac tytlko chwile i zeszlo nam na plotach cale popoludnie. Michal i Marysia, jada na Andamany. Tacy outsiderzy troche wiec nie udalo mi siê od nich numeru wzi¹æ. Nie maja. Ale oni sa w podrozy dooko³a Azji!!! Ju¿ od czerwca i do czerwca chca tak siê szlajac. Ju¿ wiem co zrobie po studiach:) tylko ze ja do ameryki pld! Ile oni mieli przygod Woow. Zazroszcze im tego „mielismy zostac tydzieñ w Tajlandii a siedzieliœmy tam miesi¹c” Mo¿na?? Mo¿na=) umówi³am siê z nimi na nastepny dzien w kosciele, ale mszy nie by³o i ju¿ ich nie spotkalam. Szkoda, bo duzo siê mog³am od nich dowiedziec. Np. gdzie jechac jeszcze:: wiec w Idniach jest oczywiœcie kupa do zobaczenia. Po pierwsze Jaipur Agra i Delhi – ale to da siê w jednym rzucie. Mo¿na jeszcze zaczaczyc o Punjab i zlota swiatynie, Shimle i Himalaje. Le Himalaje mo¿na zobaczyc tez z drugiej strony i jechac do Darjeeling – ojczyzny herbaty. Nigdy nie widzia³am jak rosnie herbata. Zdjecia siê nie licza... Duzo dobrego s³ysza³am o Varanasi. Aaaa wlasnie, czuje siê oszukana. Rzeka która plynie przez Kalkute to nie Ganges. Ganges jest wlasnie w Varanasi... u nas jest ho ogra czy cos, jakas odnoga chyba. Ale lipa... a mo¿e i dobrze, trupow nie musze ogl¹daæ.
Komentarze